sobota, 15 października 2011

Aromaterapia połączona z pielęgnacją, czyli masła do ciała Spa! Professional od Eveline.


Kiedy w pace z kosmetykami Eveline znalazłam aż trzy masła do ciała nie trzeba mi było dwa razy powtarzać, od którego z nich mam zacząć testy. Cynamon uwielbiam w każdej postaci, zawsze, o każdej porze dnia i nocy, dlatego właśnie od tego zapachu rozpoczęłam przygodę z masłami do ciała Spa! Professional. Wersji o apetycznej (i bardzo adekwatnej) nazwie Zniewalający Cynamon używałam dwa razy dziennie przez dwa tygodnie i w ciągu tego czasu zużyłam… połowę opakowania o pojemności 200ml. Zazwyczaj nie używam specyfików do ciała aż tak namiętnie, ale w tym przypadku o moim przywiązaniu do kosmetyku zadecydował wspomniany już zapach. A musicie wiedzieć, że masło Eveline pachnie prawdziwym, naturalnym cynamonem, bez sztucznych nut czy domieszki innych zapachów. Kocham ten ciepły, zimowy aromat. Przywodzi mi na myśl ciasto z jabłkami, pieczone w chłodny wieczór. Najchętniej od razu zjadłabym całą zawartość słoiczka… Ale wracając do recenzji – masło podoba mi się nie tylko ze względu na obłędny zapach. Opakowanie to standardowy słoiczek (200ml jak już wspominałam), taki sam jak w przypadku maseł z TBS czy Biedronki, poręczny. Etykietka średnio zachęcająca, a to z powodu dziwacznie wyciętej grafiki (laski cynamonu wystrzelają znikąd i zastanawiam się, co tam robi gerbera, ale skoro już tam jest, mogłaby chociaż zachowywać się zgodnie z zasadami rządzącymi przestrzenią…), ale pewnie większość dziewczyn nawet tego mankamentu nie zauważy – ja zajmuję się trochę zdjęciami, więc takie cudaki graficzne od razu rzucają mi się w oczy :)


Dodatkowo całość zapakowana jest w kartonik, na którym wyszczególniono dobroczynny wpływ składników zawartych w produkcie (a są to: wyciąg z cynamonu, masło shea, olej kokosowy, kwas hialuronowy oraz witamina E). Jest tam też tłumaczenie na angielski, o którym lepiej nie wspominać, bo jest jakby… bardzo średnie. Już samo „luxe body butter” świadczy niezupełnie dobrze o tłumaczu (w angielskim jest w ogóle takie słowo jak luxe? „de luxe” owszem, ale samo „luxe”? Co to za wymysł?). W słoiczku znajdziemy… no właśnie – co? Bo masłem do ciała to nie jest. Powiedziałabym raczej, że to dość treściwy, ale jednocześnie lekki balsam do ciała w lekko beżowym kolorze – i nagle słowo „light” na opakowaniu nabiera znaczenia. Masło (a raczej balsam) dobrze się rozprowadza, szybko wchłania i nie pozostawia na skórze lepkiego filmu. Jedyne, co zostaje nam po aplikacji, to obłędny zapach cynamonu, który utrzymuje się na skórze do kilku godzin (ja używam tego masła również na noc, więc cała moja pościel i wszystkie ręczniki pachną razem ze mną). 


Jeśli chodzi o poziom nawilżenia, to nazwałabym go wystarczającym. Cudów nie ma, ale przy regularnym stosowaniu masło rzeczywiście utrzymuje skórę nawilżoną, jędrną i przyjemną w dotyku. Nie poradzi sobie na przykład z suchymi piętkami, ale w normalnych warunkach – kiedy nasza skóra nie wymaga specjalnego traktowania – da wymierne rezultaty. W obietnicach producenta zawarta jest informacja, że kosmetyk ten to „relaks dla ciała i rozkosz dla zmysłów” i po prostu nie można się z tym nie zgodzić, więc jeśli tak jak ja lubicie cynamon, masło Spa! Professional przypadnie Wam do gustu. Jako ciekawostkę mogę Wam powiedzieć, że z powodu alergii na dłoni (o której wspominałam już kilkukrotnie) musiałam na jakiś czas odstawić kosmetyki do ciała i w ciągu tych paru tygodni, kiedy nie smarowałam się dosłownie niczym, moja skóra zachowała przyzwoity poziom nawilżenia, mimo codziennego prysznica w twardej, zakamienionej wodzie – to znak, że masełko spisało się na medal.

opis masła Zniewalający Cynamon

Jeśli chodzi o dwa pozostałe masła, konsystencja i właściwości pielęgnacyjne są dokładnie takie same. Nie zauważyłam znaczącej różnicy między efektami, jakie daje stosowanie konkretnych wersji maseł Spa! Professional. Zapewne jest tak dlatego, że wszystkie trzy kosmetyki mają prawie identyczne składy, różniące się jedynie substancjami wyszczególnionymi przez producenta na opakowaniu. Tym, co tak naprawdę odróżnia je od siebie jest po raz kolejny zapach. Zmysłowa Oliwka, o zielonkawym kolorze, ma lekko mydlany aromat. Zapach jest przyjemny, ale dość neutralny. Nie zachwyca, ale i nie odstrasza. Natomiast masło o uroczej nazwie Soczyste Mango przypomina mi trochę słodką landrynkę. Zapach jest świeży, owocowy, ale jednocześnie odrobinę zbyt słodki. Unikalnymi składnikami wersji oliwkowej są, oprócz oczywiście oliwy z oliwek, wyciąg z liści oliwnych, masło shea, kwas hialuronowy oraz witamina E. Natomiast trzecia wersja zawiera wyciąg z mango, olej kokosowy, oraz znów masło shea, kwas hialuronowy i witaminę E. 




opis masła Zmysłowa Oliwka


opis masła Soczyste Mango

Pozwoliłam sobie zrecenzować wszystkie trzy masła Spa! Professional w jednym poście, gdyż uważam, że naprawdę nie ma między nimi wielkiej różnicy, jeśli chodzi o działanie. Nie ukrywam, że moim zdecydowanym faworytem jest Zniewalający Cynamon, wszystkie wiemy jednak doskonale jak to jest z zapachami – każda lubi inne. Dlatego, jeśli lubicie przyjemnie pachnącą pielęgnację w rozsądnej cenie, polecam wypróbować jedno z maseł do ciała Eveline – a nuż Wam też się spodoba :)

Jak zwykle dodaję skład, dla ciekawskich (po powiększeniu wygląda lepiej):

skład masła cynamonowego
P.S.
Wiem, że niektóre zdjęcia wyglądają, jakbym je robiła na nagrobku :) Tak niestety wyglądają wszystkie parapety w moim nowym mieszkaniu, a parapety to jedyne miejsce, gdzie jest dobre światło ;)


P.S.2
Dzisiejszy post dodał się sam, automatycznie - nadal nie mam dostępu do internetu :)

22 komentarze:

  1. jedna z dziewczyn z yt porownywala maslo mango z maslem z the body shop, co mnie zainteresowalo, bo widzialam je w naturze ;) narazie mam kawowe z joanny, niestety, tez slabo nawilza.

    OdpowiedzUsuń
  2. jestem ciekawa tych maseł... pewnie kupię cynamonowe, jeśli się na nie napatoczę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jesteś już którąś osobą z rzędu, która chwali to cynamonowe. Ja kocham cynamon. Ostatnio pokochałam lody z Grycana (oczywiście cynamonowe, bomba!) - jak znajdę, to od razu to masło kupię! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. mam w domku mango i czeka na swoją kolej :D

    OdpowiedzUsuń
  5. ale ślicznie wyglądają te wszystkie masła ;) i w dodatku są zapakowane w kartonik. Miałam ochotę na masła z biedornki z nowej ulotki ale chyba się jednak skuszę na te ;))

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie ;)) : www.gabusiek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. szczerze to chetnie wypróbowałabym je wszystkie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. chętnie bym mango przetestowała, ciagle widzę coś nowego ciekawego, a ja mam takie zapasy tych balsamów itp, że szok! :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj kuszą mnie te masła, kuszą...

    OdpowiedzUsuń
  9. Hmm, narobiłaś mi smaka, ale na szczęście nie widzę wersji zapachowej, która by mi odpowiadała. Nic to, na razie mam inne masła do zużycia :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zostałaś otagowana :) http://sthlikegohs.blogspot.com/2011/10/tag-tell-me-about-yourself-award-nowy.html

    OdpowiedzUsuń
  11. Zdjęcia na nagrobku mnie powaliły ;) Nie no spoko - też kiedyś mieliśmy takie parapety, ale wraz z wymianą okien pozbyliśmy się ich. Jedyny plus, że na takim marmurowym spokojnie można było siedzieć, bo był taki szeroki i solidny. Co do maseł - na pewno skuszę się na cynamon, bo uwielbiam takie klimaty!

    OdpowiedzUsuń
  12. A miałam to cynamonowe masełko w rękach wczoraj.. zakupię na pewno następnym razem!:)







    Mój blog.

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubię zapach cynamonu, zwłaszcza w takie dni jak teraz :)

    OdpowiedzUsuń
  14. dla mnie cynamon, nic tylko biec do sklepu :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mmmmmm tyle pozytywnych recenzji tego masła pojawiło się ostatnio w sieci, że mam na nie coraz większą ochotę. Mam z Eveline krem do stóp pachnący cynamonem i zapach faktycznie jest obłędny!

    OdpowiedzUsuń
  16. Zapach tego cynamonowego masła jest obłędny, coś o tym wiem!!! :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Witaj..otagowałam Cię!
    http://sweetperelka.blogspot.com/2011/10/tag-tell-me-about-yourself-award.html

    OdpowiedzUsuń
  18. Oj chyba sobie sprawie te masełka:) Do tej pory używałam z ziaji - polecam bursztynowe i sopot spa.
    Zapraszam do mnie http://ilusive-ilusive.blogspot.com/ dzis post o pielęgnacji pleców z niedoskonałościami

    OdpowiedzUsuń
  19. No to ja jutro kupuję masło cynamonowe :P.
    Czaiłam się na nie strasznie, przekonywałam samą siebie, że zapach na pewno mi się nie spodoba, a tu klops :P.

    Zawsze to lepsze dla mego portfela niż masło imbirowe z TBS ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Zapach mango;D mmm...
    Pozdrawiam ;D

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie Wasze komentarze! :) To, że macie ochotę podzielić się ze mną swoją opinią naprawdę dużo dla mnie znaczy. Chętnie przeczytam, co macie mi do powiedzenia i...

...proszę, nie zostawiajcie komentarzy tylko po to, żeby wypromować tu własnego bloga czy nazbierać sobie więcej obserwatorów. Tego typu spam będzie usuwany.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...